|
2011-12-13 14:59
Kanina do wpisu:
OFE - o co tu naprawdę chodzi?
Zamachem stanu na wolność obywateli, to było ich zmuszanie do wpłat części swoich wynagrodzeń[...]
2011-09-08 01:56
Chorwacja Wczasy do wpisu:
Balcerowicz: Kryzys finansowy czy kryzys myślenia?
Bardzo ładne tłumaczenie, bardzo dobry tekst...pozdrawiam !
2011-06-07 15:52
meble na wymiar kraków do wpisu:
Jakub Rak: Czy chciwość jest winna…?
Mam prawie wszystkie ich książki :P
Podatki są z gruntu szkodliwe. Od podatków nie przybywania ani pieniędzy, ani produkcji, ani tym bardziej motywacji do działania czy inwestowania. Podatki są grą u sumie ujemnej; wszyscy – poza garstką polityków - na nich tracą. O tym pisze dziś Jan M. Fijor.
Szkodliwy transfer
Podatki płacą ludzie tworzący bogactwo narodowe, a konsumują najczęściej ci, którzy bogactwa tworzyć nie potrafią, albo nie chcą. W ten sposób kapitał służący inwestycjom zmienia się w fundusz konsumpcji. Wydatki państwa nie są bowiem inwestycjami, lecz konsumpcją. Pisze Murray N. Rothbard [1]: urzędnicy państwowi nie konsumują kupowanych produktów bezpośrednio, lecz o tym, które dobra będą produkowane, decydują ich życzenia, dlatego można ich nazwać konsumentami. Dlatego podatek powoduje zniekształcenie alokacji zasobów, a ponieważ są one rzadkie, uderza w konsumentów, zmieniając wzajemną zależność produkcji i dystrybucji; odcina jedną od drugiej. Wskutek podatków, dochody przynajmniej części producentów nie zależą już od wartości ich produkcji, lecz od uznania decydenta politycznego. Przykład, opłaty nakładane na import samochodów używanych kierowały strumień zysków od wyzyskiwanych konsumentów do wyzyskujących dealerów krajowych. Im wyższy wolumen opodatkowania, tym większe zniekształcenie tego procesu. Przerzucanie podatków
Nie prawdą jest, że podwyższony podatek VAT zostanie przerzucony na konsumentów. Co prawa, w przypadku dóbr nieelestatycznych, a więc takich, na które popyt nie zależy od ceny, podaż przy wyższym podatku VAT nie ulegnie zasadniczej zmianie, jednakże takich dóbr w koszyku przeciętnego konsumenta jest niewiele. Gros produktów, które obejmie wyższy VAT, to dobra elastyczne, na które popyt wraz ze wzrostem ceny spada. Żeby zatem utrzymać sprzedaż (podaż) na poziomie dotychczasowym, to producenci, a nie konsumenci będą musieli przejąć na siebie wyższy haracz VAT. Jak to uczynią? Obniżą zysk, a tym samym i produkcję, to jasne. Nie prawdą jest, że to koszt wpływa na cenę wyrobu. Jest dokładnie odwrotnie. To cena wpływa na koszt.
W przypadku obecnej podwyżki VAT, ceny pozostaną na tym samym poziomie, gdyż zależą one od popytu a nie od kosztu. Aby tak się stało, spadnie podaż, czyli spadnie produkcja. Wzrośnie bezrobocie, spadną zyski, obniżą się wydatki inwestycyjne – słowem zapłacimy za ten „ratunek” gospodarki, jak nazywa podwyżkę podatku VAT rząd. I to jest jedyny możliwy mechanizm, który potraktować można jako przerzucenia podatku w przód, ze sprzedawcy na konsumenta. Spadek podaży oznacza bowiem wzrost ceny, a to sprowadza się do tego, iż z rynku wypadnie szereg producentów, o czym było powyżej. Kto jak kto, ale premier powinien wiedzieć, że podatek jest znacznie bardziej dokuczliwy, niż te kilkanaście groszy dziennie na osobę. Ucierpi cała gospodarka, konieczny będzie nowy podatek, tym razem nie na pokrycie deficytu, lecz na ochronę tych, których dotknął obecny podatek. Bo podatki szkodzą wszystkim. Politykom też! Autor: Jan M. Fijor
[1] Murray N. Rothbard, Interwencjonizm czyli władza a rynek, tłum. R. Rudowski, Fijorr Publishing 2009 str. 126 i n.
2010-08-20 09:42
|
Święte słowa. Ten artykuł powinien być przedrukowany do podręczników wszystkich uczniów
szkoły podstawowej. Może wtedy coś by się zmieniło? skomentuj
który już 200 lat temu sformułowł sofizmat rozbitego okna (szyby). Zobacz:
http://www.youtube.com/watch?v=TqfbcNQUVbQ
Ukłony skomentuj
Socjalizm jest jak pożar, jeśli jest wystarczająco duży, sam się podsyca, tworzy własny
klimat i wiatr, nic go nie zatrzyma dopóki nie strawi wszystkiego. Sytuacja, w której
zaledwie co czwarta osoba w wieku produkcyjnym pracuje w sektorze prywatnym (oazie
kapitalizmu na tej pustyni nieróbstwa) skazuje na porażkę jakiekolwiek demokratyczne i
kapitalistyczne reformy, gdyż nigdy nie uzyskają one akceptacji społeczeństwa. skomentuj
W 2029 mojżesze zakończą 40letnie prowadzanie nas po pustyni w kółko.Zacznie się budowa czy
tylko zmiana kierunku kręcenia?Anarchia jest bardziej szkodliwa niż biurokracja Kolebka
,,damnedkracji,,Ateny zabiły Sokratesa.Potrzebny jeden przykład państwa jako homeostazy w
miarę zadowolonych mieszkańców.Na razie ,sądzę.działamy na etapie przejściowym od okradania
obcych do przyzwalania na okradanie własnych obywateli. skomentuj
Gdyby to było takie proste, już dawno państwa skasowałyby podatki. Tłumaczenie, że one
istnieją, bo tego chcą politycy - jest cokolwiek naiwne.
Jak zresztą wytłumaczyć, że społeczeństwa i gospodarki krajów skandynawskich, w których
podatki są bardzo wysokie, mają się generalnie lepiej niż większości państw świata? skomentuj
prosę też nie zapominać, że od końca XIX wieku do lat 1960. Skandynawia była skrajnie
liberalna! Dzisiaj w Skadnynawii dobrze maa się na pewno państwo.
Nie twierdzę, że podatki są dlatego, że tego chcą politycy, lecz tylko to, że politycy nie
chcą rządzić za niskie podatki. Staja na głowie, żeby w tej postqawie znaleźć
sprzymierzeńca wśród ludu. ten populizm jest możliwy dzięki istnieniu demokracji
pośredniej, przedstawicielskiej. za.lożęsię, że podatki by spadły, gdyby demokracja
przyjęła charakter bezpośredniej.
ukłony skomentuj